W pogoni za dobrym jadłem czyli turystyka gastronomiczna

Przemierzać dziesiątki bądź nawet setki kilometrów po to aby się najeść lub napić?! Snobizm? Być może… nie ulega jednak wątpliwości, że turystyka gastronomiczna staje jedną z najlepiej rozwijających się gałęzi turystyki. Turystyka gastronomiczna jest najczęściej odnoszona do ośrodków miejskich. Przyznajmy się w duchu – kto z nas nie zadał sobie trudu i nie wybrał się w dalszą podróż aby znaleźć się w renomowanej kawiarni czy restauracji. Oczywiście turystyka gastronomiczna często po prostu towarzyszy innym formom turystyki (np. turystyce kulturowej, edukacyjnej), aczkolwiek nie zawsze. Cieszące się ogromną popularnością festiwale produktów spożywczych począwszy od tych ogólnoświatowych (np. Octoberfest) , skończywszy na lokalnych festynach i festiwalach (np. święto chleba w Jaworze), świadczą o tym, że potrafimy wyjechać z domu aby zakosztować dobrego jadła i napitku. W czasach fast – foodów , kiedy jemy byle gdzie i byle jak, okazja aby delektować się doskonale przyrządzonym posiłkiem stanowi atrakcję turystyczną nie mniejszą niż wizyta w starożytnym zabytku.